Wywiad z ks. prof. Waldemarem Chrostowskim,

twórcą specjalności Turystyka Krajów Biblijnych

 

 

Jakie były początki specjalności Turystyka Krajów Biblijnych na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie?

Pomysł zrodził się dość dawno, ale dojrzewał powoli.  Na dobre okrzepł po 2005 roku, gdy ponownie – po przerwie spowodowanej sytuacją polityczną na Bliskim Wschodzie – znowu nasilił się ruch pielgrzymkowy do Ziemi Świętej. Konkretne przedsięwzięcia zmierzające do powołania tej specjalności  zostały podjęte wiosną 2009 roku, owocując przygotowaniem programu naukowo-dydaktycznego oraz  utworzeniem i inauguracją zajęć w roku akademickim 2009/2010. Wielka pomocą była w tym kompetencja i przygotowanie, jakie osiągnęła dr Barbara Strzałkowska. Jej dwuletnie studia w Ziemi Świętej zaowocowały doskonałą znajomością Ziemi Zbawiciela, uzupełnioną o doświadczenia praktyczne nabyte podczas oprowadzania wielu grup pielgrzymkowych. Duże zainteresowanie kandydatów na studia potwierdziło, że jest to dobra i potrzebna inicjatywa.

Dlaczego turystyka na studiach teologicznych? Czy takie połączenie ma sens?

Nie chodzi o turystykę w ogóle, bo w tej dziedzinie można uzyskać odpowiednie wykształcenie i przygotowanie w wielu innych miejscach, ale o turystykę religijną, czyli pielgrzymowanie. Jest to szczególna, o wiele bardziej wymagająca, odmiana turystyki. Specyfiką pielgrzymowania jest to, że oznacza podjęcie podróży nie tylko w przestrzeni i czasie, ale również w głąb siebie, do własnego wnętrza. Obok wiedzy geograficznej, topograficznej, historycznej, archeologicznej, politycznej i kulturowej ważne są też wartości duchowe. Co się tyczy wiedzy, jednym z priorytetów jest odpowiednio pogłębiona wiedza teologiczna. Nie wystarczy lubić podróże, lecz trzeba się właściwie przygotować do prowadzenia i towarzyszenia tym, którzy też lubią podróżowanie, lecz zarazem mają głębsze potrzeby i oczekiwania z zakresu wiary oraz wiedzy religijnej. Nie ma więc lepszego miejsca na tego typu studia niż uniwersytecki wydział teologiczny.

Za rok będziemy przeżywać 5-lecie istnienia naszej specjalności. Opuści Uczelnię także pierwszy rocznik naszych absolwentów. Jakie Ksiądz Profesor widzi perspektywy dla naszych studentów? Dlaczego warto studiować taki kierunek?

Perspektywy absolwentów specjalności Turystyka Krajów Biblijnych są na pewno bardzo obiecujące. Istnieje duże zapotrzebowanie na przewodników do krajów biblijnych, a więc w cały region Morza Śródziemnego, dokąd co roku udają się setki tysięcy Polaków. Dobry przewodnik, zwłaszcza starannie przygotowany od strony religijnej i teologicznej, stanowi nieoceniona pomoc do tego, by jak najlepiej przeżyć swoje spotkanie z krajami biblijnymi. Umiejętności praktyczne można nabyć i rozwinąć w krótkim czasie,  natomiast solidna wiedza z różnych dziedzin, niezbędna do dobrej znajomości krajów biblijnych, wymaga czasu i studiów. Najzdolniejsi absolwenci szybko się usamodzielnią, rozpoczynając własną działalność, np. otwierając dobre biuro turystyczno-pielgrzymkowe. Odpowiednie przygotowanie uniwersyteckie oraz właściwa kondycja duchowa to warunki powodzenia takich planów.

Dziś jest Ksiądz Profesor jednym z najbardziej cenionych przewodników po Ziemi Świętej, a jakie było pierwsze spotkanie Księdza Profesora z tą Ziemią?

To było w zupełnie innych warunkach i okolicznościach. Studiując w latach 1979-1980 na Uniwersytecie Hebrajskim w Jerozolimie, oprowadzałem kapłanów z Polski, bo tylko oni mogli wtedy podróżować do Ziemi Świętej, gdyż stosunki dyplomatyczne z Izraelem były zerwane. Nabywałem pierwszych doświadczeń, które później wykorzystywałem w Polsce, najpierw w pielgrzymkach z młodzieżą do Częstochowy, a następnie do Rzymu, a w końcu do Ziemi Świętej i innych krajów biblijnych. Łącznie oprowadziłem dotąd ponad sto grup pielgrzymkowych, a więc kilka tysięcy osób. Zawsze są to piękne i niezapomniane przeżycia. Bodaj najbardziej zapadły mi w pamięć dwie pielgrzymki osób niewidomych do Ziemi Świętej, a także oprowadzanie Polaków mieszkających za granicą, np. w Szwajcarii, Austrii, Niemczech czy na Wileńszczyźnie.

Dlaczego dla chrześcijanina Ziemia Święta jest ważna?

Bo to jest samo serce naszej chrześcijańskiej tożsamości. Ziemia Święta potwierdza realizm, prawdziwość i bogactwo historii zbawienia. To sprawia, że obok historii zbawienia istnieje tak samo ważny wymiar geografii zbawienia, a nawet topografii zbawienia. Docierając tam, stajemy się w pełni sobą. Wcześniej wyobrażamy sobie miejsca święte na miarę własnej wyobraźni, uwarunkowanej realiami, w jakich żyjemy. Mamy więc „Betlejem polskie”, „polski Ogrójec”, „polskie Kalwarie”, itd. Pielgrzymka do Ziemi Świętej zmienia ten obraz, wymaga od nas pokory, a jednocześnie zapewnia coś, czego nie otrzymamy w inny sposób. Ludzie, którzy pielgrzymują do Ziemi Świętej, wracają ci sami, ale nie tacy sami.

Dlaczego warto poznawać kraje biblijne?

Najpierw dlatego, że są to piękne zakątki świata, naznaczone wielowiekową historią i niezwykle różnorodnym bogactwem teraźniejszości. Spotykamy tam starożytne kultury, wspaniałe zwyczaje i obrzędy, interesujących ludzi, piękne krajobrazy… A w tym wszystkim rozpoznajemy obecność Boga i widzimy, jak przeżywają te obecność także inni pielgrzymi. O ile turystyka jest wspaniałą przygodą intelektualną i estetyczną, o tyle pielgrzymowanie ma jeszcze bardziej wzniosły charakter, wywołując uczucia podobne do tych, jakie mamy przeżywając np. piękną muzykę. Jak w orkiestrze konieczny jest dyrygent, tak dyrygentem pielgrzymki jest dobry przewodnik. Dzięki niemu kraje biblijne odsłaniają przed nami nawet najbardziej dyskretne swoje tajemnice.

Bardzo dziękuję za rozmowę.

Warszawa, 1.01.2013 r.